Co musisz wiedzieć i co musisz mieć w swojej sypialni (i nie tylko)?

Zacznijmy od podstaw: BDSM to skrótowiec utworzony od słów „związanie” i „dyscyplina” (ang. bondage and discipline, B&D), „dominacja” i „uległość” (ang. domination and submission, D&S) oraz „sadyzm” i „masochizm” (ang. sadism and masochism, S&M). Kiedyś zarezerwowane tylko dla koneserów i raczej rzadko pojawiające się w mediach głównego nurtu, spopularyzowane zostało za sprawą książek takich jak „50 Twarzy Graya” E.L. James czy „365 dni” naszej rodzimej autorki Blanki Lipińskiej. BDSM przez lata kojarzyło się z ostrym seksem i dość wyszukanymi zabawami, które do gustu przypaść mogą nielicznym. Tymczasem jednak okazało się, że seks z elementami dominacji i uległości, z użyciem zabawek i gadżetów oraz odgrywaniem ról jest fantazją wielu kobiet na całym świecie. Polki nie są tu, oczywiście, wyjątkiem. Tym samym akcesoria takie jak pejcz, kajdanki, knebel czy bicz przestały być tematem tabu, a zaczęły wchodzić do wyposażenia sypialnianych szuflad. Co więcej, potwierdzają to badania naukowe: według raportu opublikowanego w 2014 roku w prestiżowym „Journal of Sexual Medicine”, 65% kobiet pragnie być zdominowanych w łóżku, ponad połowa chciałaby zostać związana podczas seksu, a prawie połowa marzy o tym, aby odgrywać dominę. Dlaczego jednak BDSM tak pociąga – zarówno kobiety, jak i mężczyzn? Powodów jest przynajmniej kilka, z czego jeden ściśle związany z fizjologią ludzkiego organizmu: kiedy jesteśmy szczypani, podgryzani, drapani lub uderzani (oczywiście w ustalonej z partnerem, dopuszczalnej formie, czy to ręką, czy to pejczem), nasze ciśnienie wzrasta, co mózg interpretuje jako… podniecenie. To samo dzieje się, kiedy jesteśmy od kogoś w łóżku zależni – albo kiedy ktoś jest zależny od nas.

Najpopularniejsze akcesoria BDSM: pejcz, bicz oraz…

Wprowadzenie do życia seksualnego akcesoriów BDSM po prostu je ożywi, urozmaici. I chociaż w tego typu zabawach kluczowa jest relacja między partnerami, zaufanie i bezpieczeństwo, ważnym jest także zaopatrzenie się w gadżety, które pomogą nam rzeczoną dominację i uległość wyegzekwować. Przykłady? Obroża BDSM, skórzany pleciony bicz, kajdanki (niekoniecznie z różowym futerkiem), opaska na oczy… Wśród zabawek do BDSM można przebierać i wybierać – niezależnie od tego, czy jesteście w tej sztuce początkujący, średniozaawansowani, czy biegli. Warto także dodać, iż raz wybrana „strona” nie jest „na zawsze”: jednego wieczora uległą może być partnerka, drugiego – partner. W seksie BDSM przyjemność płynie z dynamiki władzy; bycia osobą rządzącą i poddaną, jednak każda z tych cech może satysfakcjonować oboje partnerów. Dlatego warto próbować i eksperymentować – raz można bowiem chcieć być uderzonym biczem z rzemieni, a raz samemu nim uderzać. Gdy oboje się na to zgadzacie i oboje czerpiecie z tego przyjemność, otwieracie się na nowe, rozkoszne doświadczenia. W tym miejscu trzeba podkreślić dobitnie: BDSM to praktyki, które wymagają bezwzględnego zaufania wobec partnera. Pamiętajmy bowiem, iż w takich igraszkach jedna strona jest, z założenia, zależna od drugiej, oddając jej tak swoje ciało, jak i swój umysł. Zresztą, na tym właśnie polega piękno tych zabaw: rozkosz rodzi się w głowie! Akcesoria BDSM mają zaś za zadanie rozkosz tę podkręcić – tak jak np. skórzany bicz, który smaga pośladki, pobudza krążenie i po prostu sprawia, że mamy ochotę na więcej. Okej, to jak w takim razie zacząć przygodę z BDSM? Nie trzeba wcale wielkich przygotowań i naręcza akcesoriów, aby wykorzystać potęgę uległości i dominacji do swoich łóżkowych celów. Najpopularniejszy „startowy” zestaw BDSM składa się z kajdanek, pejcza (skórzanego), smyczki oraz chokera (nazywanego też obrożą BDSM). To w pełni pozwoli na zapoznanie się z tematem i stwierdzenie, czy są to zabawy dla nas.

Skompletuj swój zestaw BDSM!

W seksie BDSM popularne jest także krępowanie i zasłanianie oczu, co na pierwszy rzut oka wydawać może się niezbyt podniecającym doświadczeniem, jednak w praktyce skutkuje dosłowną eksplozją doznań! Dzieje się tak, ponieważ unieruchomienie związane ze skrępowaniem np. liną wysyła bardzo jasny sygnał do mózgu: „Jestem zależna/y od drugiej osoby; to ona kontroluje moją przyjemność”. Zasłonięcie oczu, maską albo szeroką wstążką, pozbawia nas za to jednego ze zmysłów, wyostrzając jednocześnie wszystkie pozostałe. Nie bez znaczenia jest też fakt, że po prostu nie widzimy, co robi i co zamierza nasz partner/partnerka. Uderzenie skórzanym biczem? A może pociągnięcie za obrożę? BDSM daje cały szereg różnorodnych opcji, a stworzone do niego gadżety jeszcze bardziej rozszerzają ten wybór. Chcąc zatem otworzyć się na te nowe doznania, warto zaopatrzyć się w akcesoria BDSM. Na początek z pewnością wystarczą pejcz (lub bicz skórzany, z krótką rękojeścią lub inny), choker (obroża), kajdanki oraz smycz. Świetnym uzupełnieniem takiego zestawu BDSM będą także seksowne stroje, maski i peruki. Ten rodzaj seksu to bowiem nie tylko skórzane bicze, kajdanki, pejcze czy maski na oczy – to także odgrywanie ról, a w nim sprawdzą się oczywiście erotyczne kostiumy i akcesoria do nich. I przebranie się za np. dominę albo policjantkę nie jest tu jedyną opcją, bo w strój wskoczyć może także strona uległa, odgrywając rolę uczennicy albo księżniczki. Tak naprawdę ogranicza was jedynie wyobraźnia – oraz wyrażona świadomie zgoda. Pamiętaj, że musicie dokładnie określić, co i jak chcecie robić, a co w ogóle nie wchodzi w grę. BDSM, chociaż opiera się na relacjach dominacji i uległości, bazować musi na obopólnej zgodzie (jak zresztą wszystko, co robicie w łóżku… i poza nim).

Odwiedzamy sklep BDSM – na co zwrócić uwagę?

Ogromna popularność seksu opartego na uległości i dominacji, wywołana między innymi fenomenem „50 Twarzami Graya” i „365 dniami” sprawiła, iż w sprzedaży pojawiło się jeszcze więcej akcesoriów BDSM skierowanych do osób, które są na początku tego typu zabawy. Spersonalizowany zestaw można skomponować samemu, można też skusić się na coś przygotowanego przez producentów gadżetów erotycznych. Dużą popularnością cieszą się kolekcje zabawek sygnowane np. przez wspomnianą Blankę Lipińską. Co jednak najważniejsze, na początek naprawdę wystarczy dosłownie kilka rzeczy, z biczem i kajdankami na czele. Z czasem możecie zacząć kolekcję tę rozbudowywać, dodając inne gadżety, kierując się do sklepu BDSM. Tu warto podkreślić, aby korzystać z porad osób, które znają się na tym zagadnieniu i są w stanie rzetelnie doradzić, co będzie najlepsze akurat dla was. Kopalnią wiedzy jest też oczywiście samodzielne eksperymentowanie, do którego niezmiennie zachęcamy, bo można się dowiedzieć się o sobie naprawdę ciekawych rzeczy i włączyć je do stałego, łóżkowego (i pozałóżkowego) repertuaru. Tym bardziej więc cieszy, że seks BDSM stał się w ostatnich latach popularny – a dokładniej zaczął być po prostu częściej prezentowany w głównym nurcie i powoli przestaje być tabu. Bo i dlaczego miałby nim być?